Trenowanie koni = regulowanie ich układu nerwowego

Wiele postów poświęciłam tematowi trenowania koni:

– Trenowania koni już ujeżdżonych, dorosłych (seria wpisów z Murphym: Praca z Murphym – część I, praca z Santosem Nieresponsywność koni, praca z Santosem)

– Trenowania konia młodego – od 6 miesiąca życia (seria z Oreusem: Praca ze źrebakiem- czego nauczyć, czego wymagać?, Trening młodego konia – czego uczyć, czego wymagać?; Po co oswajać konia? (jak działa mózg?))

Wskazywałam jak i po co robię konkretne ćwiczenia. Po co pracuję z ziemi, po co wychodzę w tereny, co robię na ujeżdżalni. Rozkładałam na czynniki pierwsze każde ćwiczenie, tłumaczyłam jego wpływ na konia w sensie fizycznym i psychicznym.

Pisałam też w postach o tym czego uczę jeźdźców, czego ja musiałam się przez długie lata nauczyć, by w ogóle podjąć się tematu treningu koni. We wpisie Czego uczę jeźdźców? podkreślałam, że uczę jeźdźców najpierw umiejętności ROZLUŹNIENIA się przy koniu, uczę NIE BAĆ się koni, ich reakcji, oswojenia się z nimi w każdej sytuacji.

Koń i człowiek komunikują się bez słów. Człowiek, który całe życie porozumiewa się za pomocą słów ma wielkie wyzwanie w komunikacji z koniem. Musi zrozumieć, że tu wchodzą w grę mindset, intencja, EMOCJE, porozumiewanie się za pomocą energii, delikatnych sygnałów, .

Wielcy trenerzy umieją REGULOWAĆ układ nerwowy (i hormonalny) konia. Koń nie myśli, koń działa. Układ nerwowy konia jest non stop w gotowości: biec? Nie biec? Jest powód? Czy nie ma powodu? Regulacja układu nerwowego koni przez człowieka polega na wyciszeniu tej „gotowości”, zapewnienia uczucia bezpieczeństwa i potem zmotywowania konia do wykonywania tego o co człowiek prosi. Nasze emocje, nasz układ nerwowy działa na konia, zatem zanim trener będzie w stanie regulować układ nerwowy konia, najpierw JEGO układ nerwowy musi być w równowadze. I to jest – wg mnie – najtrudniejsze dla człowieka.

Tak wiele razy, ucząc się o treningu koni, behawiorze koni, napotykałam się na pojęcie SPÓJNOŚCI w człowieku. Jeśli człowiek nie jest spójny : w myślach, w ciele, w ruchach, to koń NIE ZAUFA. Konie wyczuwają z daleka wszelkie „nieścisłości” w nas. Niby się nie boisz ale…co to za bicie serca? Niby jesteś spokojna ale…co to za nierówny oddech? Koń widzi, że coś się tu rozjeżdża i nie obdarzy Cię pełnym zaufaniem. Nie pójdzie za Tobą.

Twój układ nerwowy i hormonalny musi być czysty jak łza. Wtedy swoją pewnością siebie, spokojem, całym swoim ciałem, swoimi emocjami będziesz w stanie „POWODOWAĆ koniem”. Jego układ nerwowy będzie wyciszany przez Twój (lub pobudzany). Konie są różne: są konie nadpobudliwe  i je należy wyciszać i konie „leniuchy” (nie ma koni leniuchów ale dla uproszczenia tak je nazwijmy) i im należy „dodawać” energii. Uwielbiam pokazywać to swoim uczniom – jak ja i moja energia oddziałuje na konie. Jak ja i moje emocje oddziałują na konia.

Dobry trener podczas treningu reguluje stan emocjonalny konia. Koń jest wtedy w neurohormonalnej RÓWNOWADZE, w psychicznej równowadze. Wprowadza go w odpowiedni do nauki mindset (wolny od wyrzutu hormonu stresu! Wolny od niepewności) A POTEM UCZY, motywuje.

Oczywiście, do idealnego trening brakuje jeszcze jednego elementu: pewności, że koń jest w RÓWNOWADZE fizycznej. Czyli, że NIC go nie boli, nie uwiera, jego ciało przygotowane jest w pełni do pracy z ziemi lub siodła.  O Tym fizycznym przygotowaniu pisałam przy okazji wpisów z Oreusem, polecam też przeczytać post o dopasowaniu siodeł Wywiad z Michałem Dobrowolskim – wszystko o konsekwencjach źle dobranego siodła, nieserwisowanych siodeł – część I.

Koń, który jest w balansie psychofizycznym to koń przygotowany do wyzwań, do treningów 😊

Trener, który jest w formie psychofizycznej, to trener przygotowany do pracy z koniem 😊 Należy bowiem wspomnieć też o FORMIE fizycznej samego trenera, jeźdźca, o jego rozciągnięciu, o braku blokad w ciele, o przepuszczalnym dosiadzie (który jest wypadkową STANU FIZYCZNEGO I PYCHICZNEGO), który ma ograniczać przeciążenia aparatu ruchu konia i doprowadzić do harmonii ruchu konia i człowieka. Ale to już temat na oddzielny wpis 😊

UWAGA!!! Każdy człowiek, który powoduje koniem, który “ćwiczy” z koniem staje się trenerem – czy tego chce, czy nie. Każdy jeździec jest poniekąd trenerem. DLATEGO tak ważne jest by każdy jeździec był bardzo świadomym jeźdźcem. Twoje zachowanie będzie oddziaływać pozytywnie lub negatywnie na konia. To na Tobie spoczywa odpowiedzialność. To Ty jesteś odpowiedzialny za konia.

Tak wiem – jazda konna jest bardzo wymagająca. Ale jak bardzo też satysfakcjonująca …

Ela Gródek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *