Videoblog

To miejsce gdzie wrzucam najciekawsze (lub najukochańsze) filmiki z koniem w roli głównej. Jak wiecie – koń to najlepszy nauczyciel 🙂

Ten videoblog, podobnie jak sam blog, to kontynuacja napisanej przeze mnie książki „Jazda konna naturalnie! Co ten koń sobie myśli?” (więcej tu: O książce )

Niektóre filmiki mogą Was rozśmieszyć, niektóre zainspirować, niektóre coś pokazać. Taki jest cel. No i oczywiście – dla mnie – to miejsce na wspomnienia 🙂

Zaczynamy! (niekoniecznie po kolei 🙂

Pierwszy galop Ali 🙂 Coś na ten temat we wpisie Jeździectwo jest trudne – daj sobie czas

Zobaczcie jak Larmand lubi się bawić piłką i jaki z niego piłkarz.

PS Zdjęcie powyżej wykonała Kinga Karwacka: www.kingakarwacka.com

Listopad 2019 – seria krótkich filmików z końskiej wyprawy do Parku Narodowego Waszlowani w Gruzji z Nomadic Life

Opis wyprawy już wkrótce w zakładce blog. Na razie video relacja.

„WASZLOWANI to rozległy płaskowyż w południowo-wschodniej Gruzji przy granicy z Azerbejdżanem, w dolnym biegu rzeki Alazani. Zajmuje sporą część Kachetii, regionu słynącego z żyznych gleb, wspaniałych owoców i przede wszystkim doskonałych win. Ale Waszlowani różni się od reszty Kachetii, o wiele bardziej przypomina sąsiedni Azerbejdżan – czasem bywa określany jako „gruzińska sawanna” lub „półpustynia”. Latem temperatury przewyższają 40 stopni a żar lejący się z nieba wypala trawę do gołej ziemi. Ale jesienią lub wiosną, kiedy faliste równiny pokrywają się kobiercem zielonych traw i wielobarwnych kwiatów, jest inaczej. Pustynia ożywa – pojawiają się stada ptaków migrujących w odwiecznym cyklu natury. Także konie, owce i bydło tuszyńskich pasterzy, którzy każdego roku jesienią przepędzają swoje stada z letnich pastwisk w odległej Tuszetii na waszlowańskie równiny”(www.nomadiclife.eu).  Relacja „pisemna” tu: Wyprawa konna do Gruzji – relacja

Teraz już wiem, że okulary to „must” wyposażenia każdego jeźdźca 🙂 Podczas naszego 5 dniowego pobytu cały czas świeciło słońce.  Miejscami zatem piasek, pył, unosił się kompletnie odcinając widoczność. Wtedy trzeba zdać się na instynkt koński 🙂

Jedne z moich ulubionych filmików – przepiękne krakobrazy w wąwozie przy Azerbejdżanie. Równy, spokojny galop i piękno Waszlowani

Kto jest bardziej zdziwiony? Krowy, czy my?  🙂 Fajnie, że są jeszcze miejsca gdzie krowy pasą się na wolności – w słońcu, w wietrze…

Scena nr 1 o poranku – jedni myją zęby, drudzy ćwiczą, zaczynają składać namioty, a inni (konie) idą się wypasać 🙂 Uwielbiam patrzeć na konie w ich naturalnym środowisku – rozległe pastwiska, niekończące się przestrzenie,  liczne towarzystwo innych koni.

Przepiękne krajobrazy, urozmaicone, pełne słońca i powiewu wiatru.

A tu klimaty górskie – połoniny

I taki widok po przybyciu na miejsce obozowania. W takich okolicznościach przyrody to można spać! Nikt nie narzekał na brak wody, zasięgu, wygodnego materaca.

A po odpoczynku czas na galopy. Kto nie wziął okularów ten gapa! Pył był wszędzie 🙂

Galop z widokiem na rzekę Alazani, tuż przy granicy z Azerbejdżanem

 

ciąg dalszy nastąpi 🙂

Maj 2019 – Taką scenę ujęła moja kamerka przy ostatnim terenie. Wyglądało to naprawdę źle! Na szczęście skończyło się SPA dla konia … a nie złamaną nogą. Zobaczcie jakie niespodzianki można spotkać w terenie. Niby zielona trawka a tu niespodzianka na 1,5 metra!
Ku przestrodze, pobudzeniu wyobraźni.

Marzec 2019 – „Gruby” (nie wiem skąd ta ksywa  ) – uczestnik ostatniego 2-dniowego rajdu ze Stadnina Koni Huculskich Nielepice to niezwykły koń! Calutki wieczór kręcił się przy nas, przy ognisku. Nie odstępował nas na krok! Zaglądał do gara, gdzie Andrzej pichcił naprawdę wspaniałą, gęstą zupę, „kadził” się w dymie, raz z jednej, raz z drugiej strony. Podobno tak ma. To nie przypadek. Uwielbia ogniska! Raz nawet spalił sobie „wąsy”
„Gruby” nie był uwiązany. Mógł iść gdzie chce. Ale nie! Gruby wędził się z nami. Może mu też dym na komary pomagał?
PS Przez swoją ciekawość omal nie wywalił nam trójnoga. Chciał chyba przetestować czy konstrukcja dobrze się trzyma  Wspaniały hucułek!

Lipiec 2019 – Kto lubi się bawić??
Konie lubią i ja też.
I pomyśleć, że kiedyś nie wiedziałam, że z koniem można się bawić…I że to tak rozwijające. Dla konia i dla mnie. Na ujeżdżalni znaleźliśmy beczkę. Jak fajnie! Pomyślałam. Piłkę już znamy. Beczkę nie. Beczka która stoi to nie ta sama co ta, która leży. A ta, która się toczy to już na pewno nie beczka!

Lipiec 2018 – Młody 3-letni koń Marcel (niech Was jego wzrost nie zmyli) i straszna torebka 🙂 Filmik pobudza wyobraźnię czego koń może się przestraszyć.

Lipiec 2018 – Szkolenie dosiadowe w Akademii A.A Susłowskich – zobaczcie sami.

Bonding, połączenie . Co to jest?  Dlaczego to tak ważne, by to koń chciał być z nami? Doczytajcie w książce „Jazda konna naturalnie!…”

Marzec 2019 – 4-dniowy rajd konny na hucułach z Nielepic do Lanckorony. Kocham tereny, kocham rajdy!

Lipiec 2019 – 1-dniowy rajd  – pławienie koni i ścierniska

Maj 2018 – „No chodź Ela! Poróbmy coś razem! Wstawaj już”
Uwielbiam siadać na pastwisku i obserwować stado.
I czekać na Larmanda jak zdecyduje dołączyć się do mnie

Fajnie jak to koń wybiera nasze towarzystwo, nie my jego…

Czerwiec 2018 – z wizytą w schronisku dla osiołków w Grecji na wyspie Korfu. Wakacje w końcu musiały mieć jakiś „4-nożny” akcent 🙂 Okazuje się, że na Korfu jest to duży problem – porzucane, niechciane, zaniedbywane osiołki…