Koń to panikarz i klaustrofobik

Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałam to zdanie od Pat’a Parellego. Oglądałam na Youtubie jedną z jego lekcji jakie udziela jeźdźcom. Tłumaczył zachowanie konia właśnie tymi słowami „Bo wiecie koń to panikarz i klaustrofobik”. Cała prawda o koniach….

Klaustrofobik – to oznacza, że koń nienawidzi zamkniętych przestrzeni i boi się ich. Jeśli na siłę wprowadzamy konia do przyczepki lub do boksu startowego to koń zaczyna wpadać w panikę.
Dawno temu konie żyły na wolności, na wielkich, otwartych przestrzeniach. Było tam jest dużo pastwisk. Każdego dnia pokonywał on wiele kilometrów, by znaleźć wodę lub pożywienie.
Na otwartej przestrzeni konie czuły się bezpiecznie. Dlaczego? Bo z daleka mogły dostrzec drapieżcę i miały czas, by uciec. Instynktownie więc chodzą tam, gdzie jest dużo przestrzeni i miejsce na ewentualną ucieczkę.
Tak, wiem, że nie jest łatwo to zrozumieć – ale konie nie lubią boksów: ciasnej, zamkniętej przestrzeni, bez drogi ucieczki! Instynkt pozostał
Człowiek oswoił konia z boksem. Koń chętnie biegnie do boksu – ale tylko dlatego, że wie, iż znajdzie tam w żłobie coś smacznego. Przywykł do tego miejsca, nie ma wyboru. Ale zapewniam Cię, że o wiele szczęśliwszy byłby na wybiegu!
Wiele koni ciężko choruje, jeśli właściciele za długo trzymają je w boksie. Koń zaczyna się wówczas źle zachowywać, pojawiają się problemy z psychiką.
Koń to prawdziwy panikarz. Przestraszyć go może wiele rzeczy, nie tylko zamknięta przestrzeń. Reakcja na potencjalne zagrożenie jest natychmiastowa – nogi za pas! Koń nie miał czasu na zastanawianie się czy tam w krzakach siedzi wilk czy..to tylko cień drzewa..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *